O tym jak niemożliwe staje się możliwym - Sporty elektroniczne w Polsce i na Świecie

O autorze - Jakub Paluch

O autorze - Łukasz Leśniewski

O autorze - Michał Nowakowski

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl

Zobacz inne blogi w BlogFrog.pl

Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy!
Blog > Komentarze do wpisu

Posłowie na Sejm, eSport na topie

Marek Biernacki

Rok temu podwykonawcy World Cyber Games Polska - firma Wasyluk.com, czyli część odpowiedzialna za same rozgrywki i ich sędziowanie, wraz z rzeszą graczy złożyła petycję o przyznanie sportom elektronicznym statusu równości wobec innych sportów. Jak to się skończyło nie wiadomo, więcej w tej sprawie głosu nie zabrano. Co więcej drugi raz o tym nie usłyszeliśmy nawet jednego słowa. Było wiele dyskusji, zamieszania, pomysłów efekt mizerny, by nie "trącić" polską mentalnością i nie powiedzieć "skończyło się jak zawsze". Teraz temat znowu ożył za sprawą Pana Marka Biernackiego posła Platformy Obywatelskiej. Złożona bowiem została interpelacja poselska w tej samej sprawie. Pytanie jak daleko tym razem zajdziemy i do jakich nieodwracalnych skutków to doprowadzi.

Interpelacja poselska to zapytanie skierowanie w tym przypadku do Ministra Sportu i  Turystyki, o uznanie Sportów elektronicznych  za dziedzinę sportu i tym samym wpisanie do wykazu dyscyplin sportowych, obok koszykówki, szachów, czy piłki nożnej. Na odpowiedz czeka się do 21 dni i nad sprawą może odbyć się debata parlamentarna. Co z tego wyniknie? Jeśli zapytanie odniesie pozytywny skutek, co dalej?

Na oficjalnej stronie Pana posła można znaleźć kopię owej interpelacji skierowanej do Pani Elżbiety Jakubiak  z datą 18 września. Zgodnie z obowiązującym prawem odpowiedź powinna już nastąpić. Nic jednak z tych rzeczy, bo przecież po co. Co zostało w niej zawarte przez Pana Biernackiego? Oto kilka ciekawszych fragmentów, po całość odsyłam na oficjalną stronę:

 ”E-sport (sport elektroniczny, cybersport) zasadniczo nie różni się od innych dyscyplin sportowych. Grający w sieciowe gry komputerowe, podobnie jak zawodnicy uprawiający inne sporty muszą wykazać się nieprzeciętnymi umiejętnościami(refleks, szybkie podejmowanie decyzji, koordynacja działań w ramach zespołu, etc.).Zawodowi gracze również poświęcają swój czas na treningi, doskonalą swoje umiejętności, pod opieką trenerów opracowują i uskuteczniają w praktyce strategie działań. Jak w każdej innej dyscyplinie sportu, tak i w sporcie elektronicznym mamy do czynienia z rywalizacją, z grą fair-play, z przegranymi i wygranymi.”

To jednak miłe jak ktoś docenia naszą pracę, wylane poty, tysiące godzin przed monitorami. Bądź co bądź Pan poseł to osoba w stu procentach postronna, tym bardziej zaskoczony byłem tą opinią. Po raz kolejny raduje się moje serce, że świadomość ludzi jest coraz większa i bardziej otwarta w tym, jakby się przypuszczało, podziemnym temacie. Przecież jeszcze niedawno byliśmy tylko zgrają dzieciaków, którzy wyznają i czczą wujka Lucyfera. Dzisiaj w oczach ludzi rządzących jesteśmy już niemal sportowcami - rozbiera nas duma?. Czy jest to próba zdobycia głosów na niczego nieświadomej grupie ludzi, jak głęboko mamy wkodowane puste obietnice bez pokrycia? Dlaczego wszyscy staliśmy się tacy nieufni? Obrzucani jesteśmy kłamstwami na każdym kroku, więc to raczej nie dziwne. Nie wiem tylko dlaczego jestem równie podejrzliwy co czytelnicy serwisu, na którym pojawił się wywiad z Panem Markiem. Więcej wiary! To jednak nie wszystko, czytamy dalej:

“Ważnym elementem e-sportu jest fakt, że  mogą tutaj wykazać się ludzie niepełnosprawni. Ci, którym los zamknął możliwość rywalizacji z przeciwnikiem na bieżni, stadionie czy na basenie mogą skutecznie i z nie mniejszą satysfakcją brać udział w sieciowych rozgrywkach mając w praktyce takie same szanse na wygraną jak pełnosprawni gracze. “

Tak to stanowczo spory atut, co prawda sami odkryliśmy to dosyć niedawno, o czym pisałem kilka tygodni wcześniej. Myślę, że  jest bardzo spory i zyskuje już pewne walory przydatności w rozgrywce politycznej. Oby tylko nie był to główny cel - rozgrywki polityczne czy dotację z Unii. Ponieważ ja naprawdę wierzę, że Sporty elektroniczne mogłyby być skierowane do osób niepełnosprawnych. Wydrukować plakaty i porozwieszać w szkołach integracyjnych etc. Trzeba zacząć taką akcję, w porozumieniu z rządem przynosiłoby to efekty, a tym samym wiele radości ludziom pokrzywdzonym przez los.

“Jak Szanownej Pani Minister wiadomo w Polsce działa od 2005 roku profesjonalna, e-sportowa liga HEYAH LOGITECH CYBERSPORT. Działają liczne kluby, stowarzyszenie sportu elektronicznego a setki tysięcy młodych fanów bacznie obserwuje poczynania swoich idoli na wirtualnych arenach korzystając z dobroci dostępu do Internetu.”

Skoro Pani Minister o nas wie, to znaczy, że dużo ludzi wie. Dlaczego wszyscy udają, że nas nie ma ?! Chyba, że troszkę sie rozpędziłem i to było tylko zgryźliwe zdanie skierowanie w Panią Minister. 

“ Warto również dodać, że gracze z Polski odnoszą międzynarodowe sukcesy.  Drużyna PGSGaming jest mistrzem świata w grze Counter-Strike, a także  regularnie zdobywa czołowe miejsca w innych turniejach. Nie mniejsze sukcesy odnoszą inne polskie zespoły i indywidualni gracze. “

Nie wiedziałem, że mówi się o nas na salonach. Tak i niech to jeśli jestem nie skromny, na przestrzeni ostatnich lat pokazaliśmy w czym Polacy są naprawdę świetni. Z dumą pokazywaliśmy nasz hymn i naszą flagę w najróżniejszych miejscach na świecie. Więc komu jeśli nie graczom elektronicznym należy się prawne uregulowanie? Bo stanowczo zajmujemy się sportem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

“Poza tym popularyzacja gier komputerowych będących platformami do sieciowych rozgrywek i wiążący się z tym napływ kapitału inwestorów pragnących promować swoją markę przez sponsorowanie drużyn e- sportowych z pewnością pozytywnie wpłynie na rozwój polskiego Internetu, którego jakość – jak sami wiemy – pozostawia wiele do życzenia na tle innych krajów Unii Europejskiej i reszty świata. “

Tutaj leży pies pogrzebany...

W wywiadzie dla PGSPokerStrategy.com Pan Poseł nie powiedział nic więcej, poza tym że prawne uregulowanie przyniesie nam korzyści. Jakie? Tego właśnie nie wiadomo. Najwidoczniej Pan Poseł uznał, że nasza widza w tej materii jest bardzo szeroka. Próbowałem co nieco dowiedzieć się na ten temat, dzięki wpisowi do wykazu, mogą działać polskie związki sportowe. To z kolei wiąże się z licznymi pomocami ze strony naszego państwa.  Związek sportowy to  dotacje z urzędu ze strony państwa,oraz pozycję w budżecie, na kolejny rok. Wsparcie finansowe i sprzętowe w imprezach i wyjazdach. Granie stałoby się pełnoprawnym zawodem, czyli czymś o co walczymy od lat. 

 

Pytań pojawia się tysiące, zobaczymy co dalej.

 

 

Zrzut strony Pana Posła

wtorek, 16 października 2007, pan_joeblack
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/16 13:54:41
wishful thinking jak mawiają Anglicy
-
Gość: Uto, rt-ilan.welnowiec.net
2007/10/20 12:33:33
To nie firma wasyluk.com składała petycję w ubiegłym roku, jeśli dobrze kojarzę.
-
2007/10/20 17:49:35
Jestem raczej przekonany, że nie popełniłem tutaj błędu.